• God'a:

    przeprowadz sie na podkarpacie

  • tu zycie jest lepsze

  • Jej Zajebistość:

    nie. dziekuje ;)

  • moja watroba ma sie tu lepiej

czerwony kapturek
  • Idzie czerwony kapturek przez las. Nagle zza krzaka wyskakuje Bogdan przebrany za wilka.

  • -Mam cię czerwony kapturku. Teraz będę cię całował tam, gdzie cię jeszcze nikt nie całował!

  • -Taa kurfa... Chyba w koszyczek.

  • Bogdan wyciągnął nóż i dziabnął ją kilka razy.

  • -Nie. W kostnicy...

Biegała dziewczynka po polu minowym i machała rączkami na pięć kilometrów

Budując imperia...
  • Wiewiór:

    Gdzie mi stawiasz kościół obok mojego?

  • bogu:

    ludzie będą mieli wybór...

  • Muody:

    Tylko jak najebani będą wracać od niego to rozpierdolą Twój...

  • Goda:

    jak wrocimy z rowerow to kolejny dluzszy wyjazd zaplanuje pol roku wczesniej i bede sie z namaszczeniem przygotowywac

  • Nori:

    no to rzeczywiście jestem z Ciebie dumny! mogę to podać dalej?

  • Goda:

    tak

  • i mozesz uzyc slowa WYPRAWA

  • tak to widze. to bedzie wyprawa wlasnie.

  • a, i ekstremalna bedzie na pewno tez.

  • tylko nie wiem w jakim sensie

  • Nori:

    i dla kogo...

  • Goda:

    wiesz, szukam jakiegoś między inżynierem a podróżnikiem

  • Jej Zajebistosć:

    a ja szukam pomiedzy szydercą roku, a mocna głowa

Jak zaczęłam wyć do tego naleśnika jak wilk do księżyca, to Ty mi teraz piszesz “daj se spokój”?
effka
i spadły ŁUUUUP! waciki na podłogę…
ciotka
  • Jej Zajebistosc:

    ale najpierw musze sie chociaz herbaty napic by miec czym

  • bo nienawidze rzygac jak czuje dwunastnice chyba

  • Goda:

    ah te wspolczesne damy

  • takie delikatne

  • goda:

    czemu wywolales wojne w Korei?

  • N:

    bo na wczasy nie chciałaś jechać

  • goda:

    to wali mnie to i tobie znajac zycie tez

  • królik:

    no dobrze znasz życie =D

  • zona:

    w ogole to dostaniesz chyba tunike podrozna bawelniana

  • bo se kupilam na oko ale mnie w cyckach cisnie

  • goda:

    dobrze ze nie kupilas na łokiec bo by mogla w dupe uwierac

A: Kurde, nie ma to jak dostać zbrojoną linę od faceta :D to ja już będę pilnować tej diety :D
A: Może mi rzeczywiście szefa brakuje, a nie asystenta? Zatrudnię sobie szefa!
  • Mrówa:

    To co my jesteśmy?

  • God'a:

    No, chyba jesteś moją narzeczoną...